Dzisiaj jestem Cieniem. Nikt mnie nie zauważa, nikt mnie nie słyszy, nikt mnie nie wysłuchuje (wbrew pozorom to dwie różne rzeczy). Nie żebym była bardzo ekstrwagancka (jakaś psełdo celebrytka czy coś takiego) nie żebym dawała ludziom powody do pokazywania mnie palcem i niewymownych spojrzeń. Jestem sobie zwykły człowiek ale jestem i na pewno nie jestem niewidzialna! A dziś właśnie tak sie czułam. Jakby mnie wcale nie było. Przeglądałam się pare razy w lustrze,w mijanych szybach samochodów i sklepów. I co? I byłam! A przynajmniej było moje odbicie. Czyli widzialna byłam. Tak prawdę mówiąc to nie jestem małą i kruchą istotką. Mam 167cm wzrostu (według mnie ni mało ni dużo) swoją wagę czy też masę posiadam (wielorybem nie jestem ale pod orkę już bym chyba mogła podchodzić) więc raczej trudno mnie nie zauważyć. A jednak dziś był dzień Pani Cienia. Niemy,niewidzialny Cień.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz